niedziela, 3 lipca 2011

Koniec oktawy

W ostatni dzień oktawy Bożego Ciała święci się wianuszki z pierwszych kwiatów, ziół, kłosów. Zawsze zajmowała się tym Babcia, gdy jej zabrakło pałeczkę przejęła Mama. Tak się złożyło, że jestem u rodziców i zostałam wciągnięta we wspólne plecenie. Robiłam to pierwszy raz. Pierwszy wianek szedł koślawo, ale przy drugim było już lepiej i sądzę, że rozkręciłabym się w tym pleceniu.
Na wianki Mama umówiła się z sąsiadką Danusią (przemiła osoba, miłośniczka kotów o zielonych dłoniach - u niej nawet suchy kij zakwitnie, będzie o niej w kolejnym poście).
I tak oto wyglądała nasza praca:
I nasze wszystkie dzieła. Mama i pani Danusia pochodzą z różnych stron, ciekawie było słuchać, o zwyczajach jakie panowały u nich. Jedni robią po 3 wianki, do domu i obejścia, inni po jednym tylko do domu. Nasze są głównie z kwiatów, choć są tam też zioła: mięta i krwawnik. Ponoć nasze babcie robiły właśnie z ziół i w razie choroby uszczykiwały z poświęconego wianka i zaparzały.
Czy w Waszych stronach też się święci wianki, ile, z czego?

5 komentarzy:

  1. moja babacia plotła z rozchodnika, krwawnika. dodawała kwiat lipy, jeśli kwitły i to nie były wianki plecione. wiązki ziela przywiązywało sie do "obrączki" wykonanej z paseczka kory lipy. potem takie wianki skłądało się razem i przeciągało wstążkę. Było tam ziółko, które babcia nazywała grzmotkiem - już nawet nie pamiętam, jak wyglądało, więc nie powiem ci co to jest faktycznie, ale miało ono chronić domy przed piorunami. Wianki wieszało się w oknach i trwały tam cały rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ziółko to przewrotnik :)

      Usuń
  2. Bardzo przyjemnie czyta się Twoje ostatnie, sielskie posty:) Dla mnie niestety takie pejzaże i tradycje są niecodzienne, tym chętniej więc o nich czytam:)
    Ciekawa historia z tymi wiankami i chorobami, dla mnie ma to sens. Szkoda, że te tradycje powoli wymierają:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama plote takie wianki fakt mimo mojego wieku (26lat) tez z nazwy słyszałam tylko grzmotnik szare malutkie kwiatuszki http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://edukacjaregionalna.republika.pl/fotki/c/e.JPG&imgrefurl=http://edukacjaregionalna.republika.pl/35.htm&h=311&w=441&sz=46&tbnid=b1baUZ5YPF4WAM:&tbnh=90&tbnw=128&zoom=1&usg=__cl2J3yzVG3OCDCbh0FoD4feS57E=&docid=WGeoKMDJVU9kyM&sa=X&ei=80XcUbT8NMbXPIH8gJAN&ved=0CDYQ9QEwAg&dur=303 piekne z bliska :) dla ulatwienia mozna jest uzyc gałazki lipy ale nie koniecznie mozna robic to tystarcza ziola i kwiaty lipy czyli pyszne ziolko na herbatke o przeziebienia :) tradycja zanika ale nie tylko ta :( niestety ale lany poniedzialek tez juz zanika :( mało tgo jeszcze za oblanie kogos mozna miec problemy z policja

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam dekoracje tego typu z kwiatami, nawet sama jak byłam młodsza pamiętam że całkiem ładnie robiłam je z konieczny. Fajnym pomysłem może być zastosowanie gotowego szablonu takiego jak opaska, drucik czy nawet nauszniki do oplatania kwiatami - bez znaczenia czy żywymi czy sztucznymi do naklejenia. Może się też spodobać kilka takich propozycji http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-wianek-z-kwiatow/ robiłam tylko jedną z nich. A może ktoś mi doradzić czy da się z żywych kwiatów zrobić coś na dłuży czas aby tak szybko nie traciły świeżości?

    OdpowiedzUsuń