Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 czerwca 2015

Egzamin, nagrody i pocieszajki

Zdałam, uff! Cieszę się, że to już za mną.
Kolejny egzamin dyplomowy uczciłam w ulubionej lodziarni. I kolejny raz mnie obsługa zaskoczyła. Po obronie magisterki dostałam puchar lodów gratis, bo ktoś uczył się ozdabiania deserów lodowych. Tym razem dostałam dodatkową porcję rurek waflowych, bo pochwaliłam, że smaczne i że to smak mojego dzieciństwa.
Poza tym są tam pyszne lody i warto wybrać się tam nawet bez okazji:)
A potem był Empik i kolejne nagrody i pocieszajki.
"Spektrum" - gdy zobaczyłam nazwisko autora od razu wiedziałam, że muszę mieć tę książkę. Dr Ornish jest dla mnie wielkim autorytetem. Wielu ludziom, którym tradycyjną medycyna powiedziała koniec, uratował życie. Później zajrzałam do środka i zobaczyłam, że redakcję merytoryczną zrobiła dr Biernat-Kałuża - moja lekarka, której wiele w życiu zawdzięczam.
Jestem bardzo ciekawa, co dokładnie znajdę w tej książce.
"Czerwony czołgista" to wybór męża.
A książka "Bóg zawsze znajdzie ci pracę" R. Brett została wypatrzona przez męża już przy kasie. Przeceniona i jak jej nie kupić skoro i tak chciałam mieć jej kolejny tytuł?
A potem był spacer po mieście i rocznicowo-imieninowe wyjście do restauracji. Ale to już inna historia...

czwartek, 11 czerwca 2015

Zaopatrzenie na lato

Biblioteka Instytutu Goethego w Warszawie jest czynna tylko do soboty. Potem do października będzie w remoncie, a teraz można wypożyczać dowolną liczbę książek. Termin ich zdania jest dopiero jesienią.
Gdy dostałam mail z biblioteki wybrałam się po zapas na lato. Same niemieckojęzyczne kryminały. Po jednym na miesiąc. Mam nadzieję, że wyrobię się z czytaniem do jesieni, bo po niemiecku nie czytam tak szybko jak po polsku (taka ilość polskich wystarczyłaby max na dwa tygodnie).

wtorek, 31 marca 2015

Książki z Łucznika



Pozostaję w tematyce książek (ale przyjemniejszych) i ich zakupów i podzielę się moją opinią o zakupach w Galerii Łucznik. Internet zwykle zalewa fala nienawiści i krytyki. Owszem, negatywne zachowania nie powinny być akceptowane i należy o nich mówić, ale również należy mówić, gdy coś jest pozytywne.
Przed świętami zamawiałam w Galerii Łucznik książkę o szyciu na prezent dla bratowej i zestawy igieł dla siebie. Pech, bo nastąpiła pomyłka i otrzymałam nie tę przesyłkę. Panika w oczach, zaraz święta, prezentu nie mam, gdzie tu coś jeszcze kupić? Zadzwoniłam do obsługi sklepu i ich zachowanie mnie bardzo zaskoczyło. Od razu przeprosili i tak załatwili sprawę, że już następnego dnia właściwy produkt do mnie dotarł. Błędy się zdarzają i to każdemu, ale ważne jest to, w jaki sposób ktoś ten błąd naprawia i czy w ogóle potrafi się do błędu przyznać i chce ten błąd naprawić.
To jak moja sprawa została załatwiona przez sprzedawcę sprawiło, że nabrałam do niego większego zaufania. Wiem, że nawet w sytuacji kryzysowej mogę liczyć na dobrą obsługę. I z czystym sumieniem mogę ten sklep internetowy polecić.

poniedziałek, 30 marca 2015

Trudne, ale dobre książki

Chwilowo moje książkowe wyzwanie (12 książek z półki) zeszło na dalszy plan, choć przeczytałam już jedną pozycję i 3/4 drugiej bardzo grubej.
Ostatnio przeczytałam polecaną przez znajomego książkę "Oskar i pani Róża" Erica-Emmanuela Schmitta oraz "Można żegnać się wiele razy" Davida Servana-Schreibera, która trafiła w moje ręce przypadkiem, choć dziś mam wrażenie, że na mnie czekała.
Obie książki są o umieraniu i o oswajaniu śmierci. Każdy powinien je kiedyś przeczytać. "Oskar..." jest piękną literacką fikcją o umierającym dziecku, a "Można żegnać..." jest zapisem ostatnich miesięcy autora. David Servan-Schreiber to ten od bestsellera "Antyrak", ten, który walczył z guzem mózgu i przeżył 19 lat mimo beznadziejnych rokowań. Choć to jego ostatnia książka i pisana już krótko przed śmiercią i o śmierci, to jest dość pogodna i optymistyczna. Książka ta wpadła mi w ręce w markecie, leżała w koszu z rzeczami do wyprzedaży, trochę zniszczona, ale nie żałuję, że ją kupiłam, choć spłakałam się nad nią mocno.
Polecam obie z całego serca.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Wyzwanie książkowe

Znów dzięki Maknecie dowiedziałam się o ciekawym wyzwaniu. Tym razem dotyczy ono książek, a organizowane jest przez KassWarz z bloga Achy ochy z książką. Polega na wybraniu ze swojej półki 12 zalegających i nieprzeczytanych książek i przeczytaniu ich w tym roku.
Na zdjęciu mój zbiór. Czy dam radę przeczytać? Szanse nikłe, bo czytam głównie w pociągu, a te lektury ze względu na gabaryty na podróż się nie nadają. Ale kto wie może uda mi się jakoś?

czwartek, 9 października 2014

Odwagi!

Wczoraj walczyłam z demonami przeszłości. Choć bolał mnie brzuch ze strachu i miałam ochotę dać nogę, poradziłam sobie i załatwiłam, co miałam załatwić. Ale odwiedzanie takich przybytków nie jest dla mnie przyjemnością. Pewnie i tak nikt nie uwierzy, czego się boję. Nie są to myszy, ani pająki, ani dentysta, ani nawet tunel w metrze. Ja boję się bibliotek! Miałam pecha i na swojej drodze, w różnych jej etapach, spotykałam straszne bibliotekarki (Mamo, to nie o Tobie!).
Postanowiłam, że tej jesieni odkurzę mój niemiecki i wybrałam się do Biblioteki Goethe-Institut w Warszawie (w czwartki otwarte do godziny 19). Poza tym zapisałam się też do e-biblioteki i nie będę musiała tam jeździć:)))
Jeszcze do jutra trwają bezpłatne zapisy do biblioteki on-line Onleihe i z każdego miejsca w Polsce można korzystać z księgozbioru.
 


A skoro postanowiłam, że będę dzielna i dam radę, to postanowiłam też, że zasłużyłam na nagrodę.
I nagrodziłam się, że ho ho!:)))
 

wtorek, 7 października 2014

Chciałam tylko rzucić okiem...

... a wyszłam z dwiema książkami. Coelho miałam już nic nie kupować,ale mam wszystkie jego książki, jakie ukazały się na polskim rynku i żal mi się zrobiło tej jednej;)
Czy "Kuchnia polska bez pszenicy" zaskoczy mnie i dopieści moje podniebienie? Mam nadzieję, bo wydałam na nią cztery dychy i powinna odpracować;)

środa, 19 lutego 2014

Styczeń zaliczony



Choć już luty prawie dobiega końca i większość ludzi zapomniała już o postanowieniach noworocznych, ja dopiero teraz przyznam się, że mam kilka.
Pierwsze to czytanie – dwie książki w miesiącu. Marzy mi się, abym mogła czytać jedną książkę na tydzień, ale niestety przy obecnym trybie życia (a raczej marnej wegetacji) nie ma na to szans. Zatem będę się cieszyć, gdy przeczytam jedną na dwa tygodnie.
I książkowo styczeń jest już zaliczony:) Przeczytałam „Na wygonie” Augustyna Miki oraz „Prawiek i inne czasy” Olgi Tokarczuk. Może uda mi się napisać coś więcej o tym tytułach, bardzo bym chciała, bo mnie poruszyły, ale w tej chwili nie mam do tego głowy.

Drugie postanowienie to szycie – jedna rzecz w miesiącu. I tutaj styczeń też zaliczony. Poniżej prezentuję polarową princeskę z Burdy z końcówki lat 90. ubiegłego wieku – 7/1999, model 109.






Ten model szyłam już trzy razy, w tym raz z polaru i raz z wełny. Tutaj nie bawiłam się w odszycia, objechałam gęsto overem podkroje pach i dekoltu. Fajnie wyszło. Trochę polar za cienki i całość nadaje się jedynie na chłodne wieczory po domu, a nie na przetrwanie podróży zimnym PKSem.

Na sobie mam też bluzkę z Burdy 3/2007, model 101 A. Ciekawy fason, ma trzy guziki na rękawach i z przodu (czego nie widać) u dołu jedną podwójną kieszeń.

Skarpetki nie mojej produkcji a jeszcze spod ręki Ziutkowej Babci.

A luty jest pół na pół. Jedna książka przeczytana i sukienka już skrojona, tylko szyć. Czy zdążę z realizacją w ten krótki miesiąc?

A jak jestem przy postanowieniach, mój pryncypał też miał postanowienie, że nie będzie krzyczał na nas. Długo w nim nie wytrwał. Szkoda…


niedziela, 16 grudnia 2012

Przedświąteczne porządki



W trakcie sprzątania znalazłam całą masę różnych rupieci, notatek i dupereli, które darzę sentymentem większym lub mniejszym. Oczywiście wielu żal wyrzucić. Coś jednak do kosza poszło, np. szkice rysunku, który zdobił nasze zaproszenia ślubne. Po 7,5 roku od tego ważnego wydarzenia dojrzałam, aby je wyrzucić:)
Znalazłam też spis książek, które przeczytałam w czasie studiów. Nie byłam taka sprytna i nie napisałam, na którym roku je przeczytałam. To na pewno nie są wszystkie książki, jakie przez pięć lat trafiły w moje ręce. Podejrzewam, że pochodzą z jednego, góra dwóch semestrów (chyba przełom trzeciego i czwartego roku). Lista ta, obudziła we mnie mnóstwo wspomnień, np. „Plażę dla psów” J. Kaczmarskiego - książkę tę bardzo często wspominam, wryła mi się w pamięć i chętnie wróciłabym do niej -  tę książkę pożyczył mi kolega Marcin. Siedzieliśmy razem w ławce na ćwiczeniach na trzecim roku, a dziś nie mamy kontaktu:(
Za to „Prestiż” Christophera Priesta, też dobra książka, sfilmowana nawet, należała do Ani. Kontakt mamy do dziś, ale książkę tę czytałam w naszych starych dobrych czasach, gdy widziałyśmy się codziennie w akademiku:) Pozdrawiam!
Oj, dużo musiałabym wymieniać osób i sytuacji, aby dotrzeć do końca listy!
Ku pamięci mojej i na zachętę dla innych garść dobrych tytułów do przeczytania (pogrubiłam ważne dla mnie pozycje). Na dole bloga jest uzupełniany na bieżąco spis książek przeczytanych w tym roku i lista przeczytanych w roku 2011.

J. Kaczmarski „Plaża dla psów”
J.L. Wiśniewski „S@motność w sieci”
M. Kasperski „Wiersze dla Elizy”
A. Kowalska „Pestka”
J.L. Wiśniewski „Zespoły napięć”
I. Sowa „Smak świeżych malin”
T. Zwierzyńska-Matzke „Czasami wołam w niebo”
K. Pisarzewska „Halo Wikta!”
A. Golden „Wyznania gejszy”
M. Musierowicz „Kalamburka”
T. Różewicz „Matka odchodzi”
C. Priest „Prestiż”
J. Carroll „Kraina Chichów”
J. Chmielewska „Pech”
P. Coelho „Demon i panna Prym”
M. Fox „Więc nie wiń mnie za to”
K. Grochola „Nigdy w życiu”
M. Axelsosn „Kwietniowa czarownica”
J. Waliszewska „Pszczoły w zimie”
S. Nicholas „List w butelce”
K. Grochola „Przegryźć dżdżownicę”
M. Kosiarska „Dla Ciebie”
I. Sowa „Cierpkość wiśni”

niedziela, 7 października 2012

Wielka miłość

Trochę niespodziewania dopadła mnie na samym początku jesieni miłość. Zakochanie ślepe i obezwładniające. Każdą chwilę najchętniej spędzałabym razem, choć wiadomo, że się nie da. Staram się, aby był blisko mnie.
To on towarzyszył mi podczas ostatnich urlopowych dni w tym roku. Z nim spędziłam też kilka ładnych nocy;)

Cóż na stare lata czasem człowiekowi odbija i wpada po uszy. Moja nowa miłość nazywa się Trekstor. I choć jest najtańszym na rynku czytnikiem e-booków i ma opinie nie zawsze pozytywne, to dostarczył mi masę radości i frajdy! W ciągu tygodnia przeczytałam trzy kryminały Camilli Läckberg (lista przeczytanych książek na dole strony po lewej, gdyby ktoś był spragniony szczegółów).
Wybrałam wyświetlacz LCD, bo będę czytać w podróży, a nie zawsze w PKS-ie jest dobre oświetlenie. Ba! Czasem go zupełnie brak i co robić w grudniu od 17 do 19? Pewnie kiedyś jednak skuszę się na e-papier, bo to nie jest mój pierwszy i ostatni czytnik.
Ten model wybrałam też ze względu na możliwość oglądania zdjęć - na wyświetlaczu LCD są w kolorze, na e-papierze byłyby czarno-białe. Wrzuciłam sobie już fotki z wesela brata i zerkam co chwila i wzdycham, jaka piękna z nich para!
Mogę też słuchać muzyki, ale nie specjalnie lubię korzystać z słuchawek, więc na razie z tą funkcją daję sobie spokój.
Ustawiania wielkości czcionki i jasności wyświetlacza sprawiają, że czyta mi się dobrze i szybko.
No zwyczajnie zakochałam się w nim...

wtorek, 13 marca 2012

Nie szyję i nic poza pracą nie robię, a wolny czas mam jedynie w PKSie i wtedy sobie czytam. Dobre i to, bo jak jeżdżę autem to czytać się nie da:)))
W tym miesiącu wreszcie skończyłam czytać książkę Dana Browna "Illuminati" ("Anioły i demony").

Piszę wreszcie, bo długo mi to zajęło. Pewnie wiele osób czytało, miało w rękach, albo choć widziało, jak opasłe tomiska produkuje Brown. I niby nic takie 600-700 stron, pyknęłabym szybko, ale Browna czytam po niemiecku ("kod" też po niemiecku przeczytałam) i to czytanie to już nie jest takie pyknięcie jak po polsku, to trwa i trwa...
Ale już skończyłam i mogłam sięgnąć po następną książkę:)
Dla odmóżdżenia i relaksu coś przyjemnego, babskiego i sielskiego.
Katarzyna Michalak "Rok w Poziomce"
I co tu napisać by nie marudzić za bardzo? Książka bardzo miła, ciepła i serdeczna (aż do przesady czasem). Jeśli ktoś spragniony takiego ciepła to koniecznie powinien przeczytać. Ogrzałam trochę swoje serce, ale też się poirytowałam.
Kilka razy w książce główna bohaterka na pojawienie się nowych osób w powieści i jej książkowym życiu reagowała: "już czuła, że się polubią". No ile razy można w jednej książce? To takie abstrakcyjne i nierealne. Jak często zdarza się w życiu, że spotykamy kogoś i czujemy od razu, że to fantastyczna osoba? Miałam tak raz, a odwrotnie... oj wiele razy:))) I te kilka osób przeczyta tego posta, bo mimo negatywnych pierwszych wrażeń okazało się, że kolejne wrażenia są dużo lepsze. I może dlatego tak mnie denerwowało w książce kilkukrotne wyznanie sympatii od pierwszego wejrzenia, bo dla mnie takie nieprawdziwe to jest.
No ale to tylko książka, nie życie. A poza tym moje subiektywne odczucia.
Co jeszcze? Historią z ojcem to już autorka przesadziła... ale nic więcej nie napiszę, poczytajcie sami. Mimo wszystko warto, bo książka dobrze nastraja, nie rozdrapuje ran i wywołuje uśmiech na twarzy, a tego nigdy nie jest za dużo.

piątek, 24 czerwca 2011

Przesyłka:)

Ślepy los w tym miesiącu uśmiecha się do mnie pełną gębą:))) Z Zacisza wyśnionego przywędrowała do mnie przesyłka tak śliczna, że aż żal było otwierać. No spójrzcie tylko same:
Jednak otworzyłam, w środku czekała na mnie wylosowana książka - thriller Jonathana Nasawa "Dziewczyny, których pożądał".

Lektura w sam raz na lato, szczególnie takie jak mam za oknem, gdy pogoda przybliża się do klimatu lektury
Ciemne chmury zawisły nad moim osiedlem jakby miały zaraz runąć w dół... brr!

czwartek, 3 lutego 2011

Tego jeszcze nie było

Tak, specjalnego posta na ten temat jeszcze na moim blogu nie było. Na jaki temat? Ano nie było o książkach. Wstyd… dodatkowy wstyd, że niewiele ostatnio czytam. A rok temu tak dobrze mi szło, że nawet nasz rodzinny mól książkowy (czyli mój brat, co książki znosi stosami i czyta na metry), był zdziwiony moim tempem. Jednak ostatnio cisza w czytaniu, mój stosik na szafce nocnej tak się spiętrzył, że mam już oddzielną półkę z książkami do czytania.
Kiedyś postanowiłam czytać jedną książkę dla przyjemności, jedną poradnikową (coś w stylu „Perfekcyjna pani domu” lub coś psychologicznego) i jedną w języku obcym. Jeszcze mi się nie udało do końca wdrożyć tego projektu. Dwa poradniki zaczęte i czytam fragmentami, dla przyjemności połknęłam sagę o wampirach i jestem w połowie „Aniołów i demonów” Browna w wersji po niemiecku (wolno idzie, za dużo w niej wyrażeń z fizyki, których nie znam).
Jako że rok 2011 przynosi duże zmiany (pewnie czeka mnie przeprowadzka…) to zamierzam też zmienić zarządzanie czasem własnym, aby mieć go więcej na czytanie i oczywiście robótki.
A dodatkowo pojawiła się lista książek do przeczytania. Na blogu Wioli znalazłam spis  100 książek, które trzeba przeczytać - wg BBC
Instrukcja obsługi:

1. Pogrub te tytuły, które przeczytałeś/-łaś.

2. Użyj kursywy przy tych, które masz zamiar przeczytać.

3. Wykreśl te tytuły, których nie masz zamiaru czytać, albo byłaś/-łeś zmuszona/-y przeczytać za czasów szkolnych i je znienawidziłaś/-łeś.

4. Umieść to na blogu.


100 książek, które trzeba przeczytać - wg BBC 


1. Duma i uprzedzenie – Jane Austen

2. Władca Pierścieni – JRR Tolkien

3. Jane Eyre – Charlotte Bronte

4. Seria o Harrym Potterze – JK Rowling

5. Zabić drozda – Harper Lee

6. Biblia

7. Wichrowe Wzgórza – Emily Bronte

8. Rok 1984 – George Orwell

9. Mroczne materie (seria) – Philip Pullman

10. Wielkie nadzieje – Charles Dickens

11. Małe kobietki – Louisa M Alcott

12.
Tessa D’Urberville – Thomas Hardy

13. Paragraf 22 – Joseph Heller

14. Dzieła zebrane Szekspira

15. Rebeka – Daphne Du Maurier

16. Hobbit – JRR Tolkien


17. Birdsong – Sebastian Faulks

18.
Buszujący w zbożu – JD Salinger

19. Żona podróżnika w czasie – Audrey Niffenegger

20. Miasteczko Middlemarch – George Eliot

21. Przeminęło z wiatrem – Margaret Mitchell

22. Wielki Gatsby – F Scott Fitzgerald

23. Samotnia (w innym tłumaczeniu: Pustkowie) – Charles Dickens

24. Wojna i pokój – Leo Tolstoy

25. Autostopem przez Galaktykę – Douglas Adams

26. Znowu w Brideshead – Evelyn Waugh

27. Zbrodnia i kara – Fyodor Dostoyevsky

28. Grona gniewu – John Steinbeck

29. Alicja w Krainie Czarów – Lewis Carroll

30. O czym szumią wierzby – Kenneth Grahame

31. Anna Karenina – Leo Tolstoy

32. David Copperfield – Charles Dickens

33. Opowieści z Narnii (cały cykl) – CS Lewis

34. Emma- Jane Austen

35. Perswazje – Jane Austen

36. Lew, Czarwnica i Stara Szafa – CS Lewis

37. Chłopiec z latawcem – Khaled Hosseini

38. Kapitan Corelli (w innym tłumaczeniu: Mandolina kapitana Corellego) – Louis De Bernieres

39. Wyznania Gejszy – Arthur Golden

40. Kubuś Puchatek – AA Milne

41. Folwark zwierzęcy – George Orwell

42. Kod Da Vinci – Dan Brown

43. Sto lat samotności – Gabriel Garcia Marquez

44. Modlitwa za Owena – John Irving

45. Kobieta w bieli – Wilkie Collins

46. Ania z Zielonego Wzgórza – LM Montgomery

47. Z dala od zgiełku – Thomas Hardy

48. Opowieść podręcznej – Margaret Atwood

49. Władca much – William Golding

50. Pokuta – Ian McEwan

51.
Życie Pi – Yann Martel

52. Diuna – Frank Herbert

53. Cold Comfort Farm – Stella Gibbons

54.
Rozważna i romantyczna – Jane Austen

55. Pretendent do ręki – Vikram Seth

56. Cień wiatru – Carlos Ruiz Zafon

57. Opowieść o dwóch miastach – Charles Dickens

58. Nowy wspaniały świat – Aldous Huxley

59. Dziwny przypadek psa nocną porą (również: Dziwny przypadek z psem nocną porą) – Mark Haddon

60. Miłość w czasach zarazy – Gabriel Garcia Marquez

61. Myszy i ludzie (również: O myszach i ludziach) – John Steinbeck

62. Lolita – Vladimir Nabokov

63. Tajemna historia – Donna Tartt

64. Nostalgia anioła – Alice Sebold

65. Hrabia Monte Christo – Alexandre Dumas

66. W drodze – Jack Kerouac

67. Juda nieznany – Thomas Hardy

68.
Dziennik Bridget Jones – Helen Fielding

69. Dzieci północy – Salman Rushdie

70. Moby Dick – Herman Melville

71. Oliver Twist – Charles Dickens

72. Dracula – Bram Stoker

73. Tajemniczy ogród – Frances Hodgson Burnett

74.
Zapiski z małej wyspy – Bill Bryson

75. Ulisses – James Joyce

76. Szklany kosz – Sylvia Plath

77. Jaskółki i Amazonki – Arthur Ransome

78. Germinal – Emile Zola

79. Targowisko próżności – William Makepeace Thackeray

80. Opętanie – AS Byatt

81. Opowieść wigilijna – Charles Dickens

82.
Atlas chmur – David Mitchell

83. Kolor purpury – Alice Walker

84. Okruchy dnia – Kazuo Ishiguro

85. Pani Bovary – Gustave Flaubert

86. A Fine Balance – Rohinton Mistry

87. Pajęczyna Szarloty – EB White

88.
Pięć osób, które spotykamy w niebie – Mitch Albom

89. Przygody Scherlocka Holmesa – Sir Arthur Conan Doyle

90.
The Faraway Tree Collection – Enid Blyton

91. Jądro ciemności – Joseph Conrad

92. Mały Książę – Antoine De Saint-Exupery

93. Fabryka os – Iain Banks

94. Wodnikowe Wzgórze – Richard Adams

95. Sprzysiężenie głupców (również: Sprzysiężenie osłów) – John Kennedy Toole

96.
Miasteczko jak Alece Springs – Nevil Shute

97. Trzej muszkieterowie – Alexandre Dumas

98.
Hamlet – William Shakespeare

99. Charlie i fabryka czekolady – Roald Dahl

100. Nędznicy – Victor Hugo