Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 czerwca 2012

Czy leci z nami pilot?;)P

Sobota była super! Wypuściliśmy się z Ziutkiem do stolicy.
Przygotowuję rakiety i będę strzelać, jak mi któryś za blisko podleci!



Zaszaleliśmy też zakupowo i kupiliśmy sobie dwie urocze porcelanowe filiżanki do kawy po grecku. Producentem jest lubiana przez nas Lubiana:) Już mamy jeden komplet z tej fabryki porcelany. Ja chciałam kupić klasyczne, białe z serii Rokoko z Ćmielowa, ale Ziutek wolał nowoczesny design, więc jak zwykle było na jego

sobota, 26 marca 2011

Wiewiórczy Azyl

Spontanicznie skorzystałam z propozycji Wiewióry i odwiedziłam ją w Wiewiórczym Azylu.

Miałyśmy spróbować filcowania na mokro i spróbowałyśmy, choć żadna z nas tego wcześniej nie robiła, coś tam nam wyszło. Oczywiście Wiewióra jest niezrównana i wyszły jej cuda, moje dzieła to średnio udana torba (bo są dziury i prześwity, z za małej ilości wełny) oraz kwiat.
Tak wyglądały moje początki
A tak końcowy efekt
A to torba Wiewióry, z innej świetnie filcującej się wełny
Miałam super pomocnika, filcował własnymi zębami oraz futrem:
A tak czule patrzył mi w oczy... cóż Pan Stefan i ja to po prostu miłość ze wzajemnością:)))




A to moje drugie dzieło - filcowy kwiatek
Na filcowaniu się nie skończyło, o nie. Były też smakołyki KOTTBULLAR Z SOSEM MUSZTARDOWYM i ciasto oraz zakupy ceramiczne dla mojej Mamy.
Już jakiś czas temu Mama wybrała sobie u Wiewióry taki oto komplet:
Dziś sfinalizowałyśmy transakcję oraz dokupiłam Mamie broszkę, za dzielność w szpitalu i oto owa broszka:




A ja dostałam od Wiewióry wazon

Trochę zakupów, trochę wymiany (odcięłam Wiewiórce trochę mojej maty, trochę mydła i oddałam fioletowo-różową bransoletkę). I mam wrażenie, że zbyt hojnie zostałam obdarowana...

To był super dzień! Mocne postanowienie: powtarzać naloty na Wiewiórczy Azyl częściej. Teraz już wiem, jak tam dojechać i umiem zrobić to sama (gorzej z zaparkowaniem:).
Wiewióro dziękuję!!!

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Moja pierwsza wymianka

Razem z Wiewiórką z Dzieje kuchennej Wiewióry lub Wytwory łap wiewiórczych postanowiłyśmy wymienić się swoimi dziełami.

Oto jakie cudowności wypatrzyłam u niej dla siebie:

 

A to, co Wiewiórka dostała w zamian (zdjęcie trochę marne, bo aparat mi padł):

 

To oczywiście jeszcze nie koniec przyjemności związanych z Wiewiórką. Poza najedzeniem się smakołyków stworzonych przez Rudego Świrka: ciasteczek czekoladowych - pysznych!, bułeczek maślanych - mniam!, i chlebka, to zrobiłam jeszcze u niej małe biżuteryjne zakupy:


 Ta truskaweczka podbiła moje serce!!! Musiała być moja!

I dostałem jeszcze dwie zawieszki w prezencie:

 To była super wymianka i super godziny w Wiewiórczej dziupli:)

Jeszcze raz bardzo dziękuję Ci Wiewiórko!