Suzuki Intruder o pojemności 125 cm3 prosto z Anglii jest do kupienia i stoi i kusi. Przy tej pojemności nie potrzeba nawet prawka na motor, kategoria B wystarczy, choć nie ukrywam, że marzę o kategorii A.
Jeśli do lipca nie zostanie sprzedany, to umówię się na próbą jazdę i... kto wie jak to się skończy:) Motor chciałam kupić sobie w prezencie na 40. urodziny. W sumie mogę zrobić sobie prezent wcześniej:)
Nie pogardziłabym też gdyby to było Suzuki Marauder, albo Honda Rebel lub Shadow. Te motory w pojemności 125 niestety trzeba raczej sprowadzać.
Ten blog założyłam, aby nie uciekło zupełnie to, co się dzieje wokół mnie i to, co robię. Ma być też podglądem mojego życia dla bliskich, którzy są daleko. Chcę zamieszczać to wszystko, co robię w wolnym czasie, dużo tego nie będzie, bo wolnego czasu mam mało. Dlatego też chcę zapisywać sobie te cenne chwile. Zapraszam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moto. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 5 maja 2015
Moje marzenie
wtorek, 18 września 2012
Na trawkę gna
"W jak wiosna, S jak Stach,
K jak kocham Stacha wiosną
WSK, och WSK
W tej maszynie wszystko gra
to podoba się dziewczynie,
WSK, och WSK
Sześć koni ma, sześć koni ma
na trawkę gna, na trawkę gna
na trawkę co niedziela z nami gna"
Tak wiele lat tamu śpiewała Danuta Rinn i tak my - mam nadzieję - będziemy śpiewać następnej wiosny, bo to nasza jest WSKa, tzn. Ziutkowa jest, ale czyż Ziutek nie jest mój? Jak jak mój to i moja WSKa:)
Tą WSKą Ziutkowi rodzice jeździli na randki, także swoją historię ma:)
Ziutek ją odrestauruje i my też będziemy jeździć.
K jak kocham Stacha wiosną
WSK, och WSK
W tej maszynie wszystko gra
to podoba się dziewczynie,
WSK, och WSK
Sześć koni ma, sześć koni ma
na trawkę gna, na trawkę gna
na trawkę co niedziela z nami gna"
Tak wiele lat tamu śpiewała Danuta Rinn i tak my - mam nadzieję - będziemy śpiewać następnej wiosny, bo to nasza jest WSKa, tzn. Ziutkowa jest, ale czyż Ziutek nie jest mój? Jak jak mój to i moja WSKa:)
Tą WSKą Ziutkowi rodzice jeździli na randki, także swoją historię ma:)
Ziutek ją odrestauruje i my też będziemy jeździć.
środa, 29 sierpnia 2012
Pocztówki z wakacji
Prawie z wakacji, bo wolne były zaledwie weekendy - teraz nawet i tego nie będzie. Sezon wytężonej się rozpoczął. Stąd też moja blogowa absencja.
Ku pamięci sobie wklejam kilka zdjęć z lipca, ot taka pocztówka.
Mój pierwszy zlot starych motocykli - Czersk
Stare motocykle to głównie miłość Ziutka, moja częściowo też, ale mi marzy się coś bardziej współczesnego
I na koniec autoportret:)
Ku pamięci sobie wklejam kilka zdjęć z lipca, ot taka pocztówka.
Mój pierwszy zlot starych motocykli - Czersk
![]() |
| I szczurek się załapał na zlot:) |
Stare motocykle to głównie miłość Ziutka, moja częściowo też, ale mi marzy się coś bardziej współczesnego
I na koniec autoportret:)
poniedziałek, 23 lipca 2012
Majowe ufo vel majowa porażka II
Skończyłam kolejnego ufoka!
Miało być pięknie, prosto, szybko i efektownie. Ale okazało się, że nie trafiłam z rozmiarem. Mieszczę się w ten fason na styk, ale chodzić to w tym się nie da. Jakoś tak projektant zapomniał o rozporkach. Nawet gdyby to był mój rozmiar to ten fason bez rozporków nadaje się jedynie na spacery drobnym kroczkiem.
Nie chodzę drobnym kroczkiem, śmigam jak torpeda i rozporki zrobiłam sobie sama. Jeden już nawet powiększyłam, gdy ubierałam się do zdjęcia zrobiłam zbyt duży krok i trach! Rozerwałam. Spódnica do poprawki.
Oto ona - spódnica, z której nie jestem zadowolona i raczej nie będę w niej chodzić.
Burda 5/2012 model 113
I kilka zbliżeń z prawej i z lewej strony;)
Spódnica super prezentuje się na zdjęciach, szczególnie z krótką bluzeczką.
Wykonawcą zdjęć i właścicielem WFM-ki, ściany i schodów jest Kocia Mama, której serdecznie dziękuję za całokształt:)!
Miało być pięknie, prosto, szybko i efektownie. Ale okazało się, że nie trafiłam z rozmiarem. Mieszczę się w ten fason na styk, ale chodzić to w tym się nie da. Jakoś tak projektant zapomniał o rozporkach. Nawet gdyby to był mój rozmiar to ten fason bez rozporków nadaje się jedynie na spacery drobnym kroczkiem.
Nie chodzę drobnym kroczkiem, śmigam jak torpeda i rozporki zrobiłam sobie sama. Jeden już nawet powiększyłam, gdy ubierałam się do zdjęcia zrobiłam zbyt duży krok i trach! Rozerwałam. Spódnica do poprawki.
Oto ona - spódnica, z której nie jestem zadowolona i raczej nie będę w niej chodzić.
Burda 5/2012 model 113
I kilka zbliżeń z prawej i z lewej strony;)
Spódnica super prezentuje się na zdjęciach, szczególnie z krótką bluzeczką.
Wykonawcą zdjęć i właścicielem WFM-ki, ściany i schodów jest Kocia Mama, której serdecznie dziękuję za całokształt:)!
wtorek, 17 lipca 2012
Bluzka 126 z Burdy 4/2012
Wersja grzeczniejsza, super wygląda ze spódnicą lub spodniami z wysokim stanem. Nawet do biura można byłoby nałożyć. Tylko tutaj tak świecę gołym brzuchem, bo bardzo ciepło było:)
A teraz wersja plażowa
Zdjęcia zrobiła mi Kocia Mama - czyli "chrzestna matka" naszej Sz. Pozdrawiam!
Drewienko w tle jest jej. Zafundowała mi jeszcze takie atrakcję: riksza z przerobionej WSKi
I spacer o 4 rano nad Wisłę
Wersja grzeczniejsza, super wygląda ze spódnicą lub spodniami z wysokim stanem. Nawet do biura można byłoby nałożyć. Tylko tutaj tak świecę gołym brzuchem, bo bardzo ciepło było:)
A teraz wersja plażowa
Zdjęcia zrobiła mi Kocia Mama - czyli "chrzestna matka" naszej Sz. Pozdrawiam!
Drewienko w tle jest jej. Zafundowała mi jeszcze takie atrakcję: riksza z przerobionej WSKi
I spacer o 4 rano nad Wisłę
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















