poniedziałek, 21 września 2015

Kolos z Rodos

Już dwa tygodnie temu usłyszałam jego płacz. Tydzień temu wysadził maleńką główkę przez dziurę w dachu, patrzył na nas i piszczał. Wmawiałam sobie, że na pewno niedaleko jest jego mama, choć słyszałam, że jego płacz jest inny, niż zwykłe wołanie mamy, żałosny i niepokojący.
Gdy w sobotę wyszedł na dach, szedł na chudych nóżkach w mają stronę już wiedziałam, że mamy nie ma i już nie będzie, a maluch nie jadł już długo. Serce mi pękało, ale nie było jak mu pomóc.
Na szczęście pojawili się sąsiedzi, drabina, przeszliśmy przez płot na opuszczoną działkę i mój dzielny mąż zgarnął kocie skórkę i kości.
Zdążyliśmy do weta. I oto mamy kociego chłopca, zdrowego ale wygłodzonego. Ma jakieś 5 tygodni. Nabiera u nas sił i ciałka, ale już teraz szukamy mu domu.
Jest czarny, dzielny i odważny. Roboczo nazywa się Rodos od Rodzinnego Ogrodu Działkowego Otoczonego Siatką. Jest tak mały, że dla kontrastu mówimy o nim Kolos z Rodos (na wyspie Rodos był kiedyś taki pomnik).

niedziela, 6 września 2015

Wycieczka na pożegnanie lata

Kolejny zamek na szlaku zamków gotyckich zdobyty. Widywaliśmy go z daleka i obiecywaliśmy sobie, że kiedyś tam zajedziemy. Udało się to wczoraj. Neidenburg czyli Nidzicę zwiedziliśmy i polecamy.
Teraz może pora zdobyć Malbork?

wtorek, 25 sierpnia 2015

Żegnaj Białasko

W pracy mamy koty. Od piątku jedna kotka się nie pokazała. Dziś dowiedziałam się od sąsiadów, że zabił ją samochód.
Miała szczęśliwe kocie życie, szkoda tylko, że takie krótkie;(
To jej ostatnie zdjęcie.

środa, 15 lipca 2015

Webinar

Pierwszy raz uczestniczę w webinarze. Prowadzi Pani swojego czasu czyli Ola Budzyńska.
Ciekawe doświadczenie.

niedziela, 5 lipca 2015

Obudź się i ż(sz)yj!

Czas wylizać rany, zakopać smutki i złe wspomnienia, ocknąć się i powrócić do źródła radości i do siebie.
Chłopaki (mąż i brat Tomek) mają męską wyprawę do stolicy po auto, więc mam luz i mogę robić co chcę!
Zatem wracam do szycia po ponad rocznej przerwie.
Rok 2014 był tak ciężki, że nawet nie pamiętam numerów Burdy! Czuję się jakbym miała je pierwszy raz w życiu w ręku. A przecież miałam prenumeratę i zaglądałam do nich.
Jak widać pierwsze wrażenie można zrobić kilka razy:)

piątek, 26 czerwca 2015

Lato (WB5)

Lato to dla mnie zieleń i błękit. Przestrzeń i wolność.
Z tą wolnością to już trochę gorzej odkąd człowiek pracuje, ale w sercu żywe są wspomnienia szkolnych wakacji i beztroski.
Fotka powstała na krajowej siódemce w drodze do Olsztyna na progu lata 2014. Miałam super humor, to był czas radości i nadziei na lepsze jutro. Zdjęcie oddaje te uczucia i przypomina miłe chwile.

Czego nikt nie powie Ci o blogowaniu (WB4)

Zamieszczam spóźnione czwarte zadanie z wyzwania blogowego Uli.
Czego nikt nie powie Ci o blogowaniu.
Blogować zaczęłam w czerwcu 2010 roku zainspirowana blogami moich przyjaciółek mieszkających daleko ode mnie. Blog miał być dla mnie prezentacją tego, co u mnie dla bliskich, którzy są daleko. Miał być też pamiętnikiem mojej kreatywności, bo wtedy sporo szyłam. Przez te 5 lat powstał mój drugi blog poświęcony mojej diecie i naszej kuchni, bo nie chciałam mieć wszystkiego w jednym worku. W tym roku doszedł kolejny temat - nasza działka - i też dostał swego bloga.
Gdy zaczynałam miałam internetowy pamiętnik i byłam szczęśliwa, ale pojawiły się konkursy na bloga roku, profity z prowadzenia blogów, a ostatnio szał na blogi profesjonalne. Nikt nie powiedział, że może pojawić się apetyt na te specjały i że może być przykro jak się tego tortu nie liźnie.
Cóż, takie życie, nie wszyscy robią i mają wszystko, trzeba cieszyć się z tego, co się ma. A co mam? A mam satysfakcję, że wytrwałam w blogowaniu już 5 lat, mam blisko pół tysiąca wpisów o ważnych dla mnie sprawach w tym czasie, mam blogowych znajomych.
Nikt nie uprzedził mnie też, że będę mieć tyle frajdy przy czytaniu starych notek. Ostatnio czytałam mężowi wpisy sprzed trzech lat i kwiczeliśmy ze śmiechu, odżyły wspomnienia.
Moje blogi są moim światem, pamięcią zewnętrzną i radością (bo nie spinam się, że nie mam super notki dla moich czytelników). Jeśli ktoś znajdzie tu coś dla siebie będę się cieszyć dodatkowo.